Franz Josef. Helikopterem na lodowiec
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Powiem, od razu, jak było: TEGO NIE BYŁO W PLANIE 🙂
Najtańszy kemping w miasteczku Franz Josef
Zachód słońca

Po zobaczeniu Fox Glacier (o trekkingu pod lodowiec Fox i Lake Matheson pisałam tutaj) przenieśliśmy się pod drugi lodowiec, pod Franz Josef Glacier. Powoli, powoli przemieszczaliśmy się do góry wzdłuż Zachodniego Wybrzeża. Nie mieliśmy zamiaru długo zabawić we wiosce, bo ciągnęło już nas na przełęcz łączącą Zachodnie ze Wschodnim Wybrzeżem. Do Arthur’s Pass.

Szybki rzut okiem na miasteczko
Kościół anglikański
Chiński Nowy Rok… tuż za płotem 😛

Jednak ni stąd, ni zowąd, gdy poszliśmy do wioski na warsztaty rzeźbienia w Green Stone (czyli po polsku jadeicie bądź nefrycie) właściciel firmy podszedł do mnie i ściszonym głosem powiedział mi: „Słuchaj mam ofertę… jako że jesteś z Wanaka… mam 3 wolne miejsca w helikopterze… 300$ za całą trójkę… zainteresowani?” Szybko przetłumaczyłam ofertę tacie. Zobaczyłam błysk w oku. Tata zapytał tylko kiedy.

Lecimyyyy 🙂
…w chmurach
… w helikopterze
Lot helikopterem za 5 minut… tym sposobem na lodowiec polecieliśmy w klapkach 😛

Po lewej Mt Tasman, po prawej Mt Cook
Jęzor lodowca Franz Josef Glacier
Kupa lodu 🙂

Ceny lotu na lodowce zależą od trasy i długości lotu. Można spodziewać się wydatku w granicach NZ$ 250-450.

Nasz lot trwał pół godziny, zobaczyliśmy jęzor lodowca Franz Josef, najwyższą górę Nowej Zelandii – Mt Cook (3724m n.p.m.) i Mt Tasman (3497m n.p.m.), który od strony Zachodniego Wybrzeża wydaje się wyższy od Mt Cook (więcej o Mt Cook tutaj). Mieliśmy małe lądowanie na okolicznej górze z widokiem na wszystkie te cuda. Mieliśmy odrobinę czasu, by strzelić parę fotek i pochodzić w klapkach po lodzie 🙂

Jest widok 🙂
Trójka farciarzy 😛
Polka w klapkach na lodowcu
Mt Tasman (3497m n.p.m.)
Nadchodzą chmury
Parę chwil na fotki
Czas wracać

Te pół godziny przeleciało zdecydowanie za szybko ani się obejrzeliśmy, a już zlatywaliśmy na dół do wioski, a lód w klapkach się wytopił… została tylko woda, wspomnienia i parę zdjęć 🙂

Waiho River schodząca prosto z lodowca do Morza Tasmana
Znów w dolinie

Pytanie, czy było warto? Odpowiem i tak i nie. … 300$ za trzy osoby było warto 🙂 Jeśli miałabym zapłacić pełną cenę, to chyba nie. Wybrałabym opcję z trekkingiem, żeby móc się nacieszyć miejscem trochę bardziej.