Mt Fox Route, czyli widok na lodowiec, Alpy i ocean.

Facebookpinterestinstagramfox glacier, new zealand, southern alps, mt fox route

Skończył się szbat (o którym było tutaj: Franz Joseph Glacier szabat), więc przyszedł czas na zdobywanie gór. Jeszcze przed wyjazdem z Franz Joseph szybka wizyta w DOC Office, żeby zabukować sobie nocleg na nastepnym szlaku. Wszystko układa się po naszej myśli. Są miejsca, więc jest i plan na parę następnych dni.

fox glacier, mt fox route, new zealand, hiking

Ruszamy zatem na drugi lodowiec – Fox Glacier. Jako, że żadnego z nas nie było stać na lot helokopterem na lodowiec i wycieczkę z przewodnikiem (ceny zaczynają się od 400$) wybraliśmy inną opcję: widok na lodowiec ze szczytu naprzeciwko.

fox glacier, bush, mt fox route, hiking, new zealand

Mt Fox Route od razu dobrze się zapowiadał. Z drogi od razu wchodziło się z gęsty busz, popszerastany paprociami, mchem… Zaatakowaliśmy szlak w upalny dzień, który w zderzeniu z polodowcowym buszem okazał się wilgotną, kipiącą zupą… jak w dżunglii. Mt Fox Route należy do trudniejszych szlaków, pnie się prawie w pionie, użycie rąk niezastąpione. Co chwila noga obiedzie, a ręka trafi na coś, co mózg identyfikuje jako „fuj”. Ilekroć coś siądzie na twoim spoconym ciele masz ochotę krzyczeć… powstrzymujesz się, wymachujesz tylko panicznie rękami. Co chwila trzeba przystanąć i wyostrzyć wzrok w poszukiwaniu magicznego pomarańczowego trójkącika wskazującego drogę. Pot wesoło kapię pod nogi, czasem zalewa solą oczy.

fox glacier, mt fox route, new zealand, hiking

Ale jest dobrze bo gęby nam się nie zamykają, tyle jest to powiedzenia i wyśpiewania.

fox glacier, mt fox route, new zealand, hiking

Po jakimś czasie szlak wychodzi z lepkiego buszu i zaczynają się drzewa a la palmy, potem wychodzimy na otwartą przestrzeń… nareszcie świeże powietrze 🙂 Pod nogami wysoka trawa… widać cel. Tempo nie zwalnia, wszyscy ruszyli, czuję lekką rywalizację o pierwszeństwo zdobycia szczytu.
Jest szczyt! Jest i widok! Podziwiamy: lodowiec Fox Glacier, Alpy, ocean, farmy…

fox glacier, mt fox route, new zealand, hiking, coffee

Rytuał jest podobny jak ostatnio na Avalanche Peak (o Avalanche Peak było Avalanche Peak), ziomki pichcą świeżą kawę z kardamonem, do tego chleb z nutellą… było warto.
Rozmowy ucichły, jest widok, gęba się śmieje 🙂

fox glacier, mt fox route, new zealand, hiking, ocean

Uśmiech zszedł nam z twarzy jak przyszło do schodzenia w dół. Absolutne zabójstwo dla kolan. Postawiliśmy na taktykę: raz a porządnie. W dół zbiegaliśmy gdzie było można, byle szybciej to przeżyć, bo po co delektować się bólem?

fox glacier, new zealand, polka w nz blog, kemping

Po skatowaniu ciał, z ukontentowanym duchem przycumowaliśmy na kempingu w wiosce Fox Glacier.

fox glacier, new zealand, polka w nz blog, zachód słońca

To był naprawdę dobry dzień. A szlak Mt Fox Route wpisuję na moją listę the best 🙂 Bo każda kropla potu była warta tego widoku na: lodowiec, góry i ocean 🙂

 

fox glacier, mt fox route, new zealand, hiking

Facebookpinterestinstagram