Gertrude Saddle. Piękno Fiordlandu.

Facebookpinterestinstagram

gertrude saddle, trekking, góry w nowej zelandii, trekking w nowej zelandii, nowa zelandia, fiordland, wyspa południowa, milford sound
Piękny szlak Gertrude Saddle. Szczęście powróciło 🙂

Ostatnie dni spędziłam na szlaku Milford Track. Wiele się podziało. Skończyłam ten szlak prawie cała i prawie zdrowa 🙂

Po 4 dniach bez prysznica w końcu mogłam sobie pofolgować, stojąc… i stojąc, pod strumieniem gorącej wody w hostelu, w Milford Sound.

Postanowiłam przejść jeszcze jeden szlak, nim powrócę do Te Anau, gdzie są moje rzeczy…moje okulary… gdzie jest supermarket… jedzenie 🙂

podróż po nowej zelandii, blog podróżniczy, gertrude saddle, trekking, góry w nowej zelandii, trekking w nowej zelandii, nowa zelandia, fiordland, wyspa południowa, milford sound
Początek trekkingu

Znajomy polecił mi mało znany szlak Gertrude Saddle, który leży w drodze do Milford Sound, przed tunelem.

podróż po nowej zelandii, blog podróżniczy, gertrude saddle, trekking, góry w nowej zelandii, trekking w nowej zelandii, nowa zelandia, fiordland, wyspa południowa, milford sound
Niesamowita gra światła

Nie ma, że jeszcze zmęczona, wciąż głodna (a ja wciąż o tym jedzeniu… 🙂 ), że pogoda nie zapowiada się za ciekawie, naprawdę ciągnęło mnie na ten szlak. Nie potrafię tego wytłumaczyć, nim jeszcze postawiłam nogę na tym szlaku, wiedziałam, że będę się dobrze bawić, to będzie dobry trekking.

podróż po nowej zelandii, wodospad, blog podróżniczy, gertrude saddle, trekking, góry w nowej zelandii, trekking w nowej zelandii, nowa zelandia, fiordland, wyspa południowa, milford sound
Wodospady

podróż po nowej zelandii, blog podróżniczy, gertrude saddle, trekking, góry w nowej zelandii, trekking w nowej zelandii, nowa zelandia, fiordland, wyspa południowa, milford sound

Cały szlak przeszłam sama. Ani jednej żywej duszy. Może to i dobrze, bo ostatnie dni na Milfordzie byłam ciągle otoczona ludźmi. A samotność w górach nigdy mi nie przeszkadzała. Wręcz odwrotnie zawsze jej szukałam. Zawsze lubiłam chodzić solo z plecakiem, zanurzona we własnych myślach.

podróż po nowej zelandii, blog podróżniczy, gertrude saddle, trekking, góry w nowej zelandii, trekking w nowej zelandii, nowa zelandia, fiordland, wyspa południowa, milford sound, jezioro
Idę i podziwiam

Może pododa nie była wzorcowa, może wciąż widziałam trochę mgliście, ale dostrzegałam piękno 🙂

podróż po nowej zelandii, blog podróżniczy, gertrude saddle, trekking, góry w nowej zelandii, trekking w nowej zelandii, nowa zelandia, fiordland, wyspa południowa, milford sound, jezioro
Jeziorko na szlaku

Na początku nie było trudno. Szlak na Gertrude Saddle wznosił się powoli. „Schody” zaczęły się przy wodospadach. Szlaku trzeba było szukać. Wypatrywać piramidek skleconych z kamieni. Trzeba było mieć trochę zaufania do butów. Było ślisko i bardzo spadziście. Ale pięknie. Od wspomnianych wodospadów roślinność zanikła. Było surowo, skaliście. Ale wciąż pięknie. W końcu, po paru godzinach stanęłam na Gertrude Saddle. Na początku skryłam się w pseudo schronie zbudowanym z kamieni. Nie było sensu siedzieć na zewnątrz. Nie chcialam też jeszcze schodzić. Coś mi mówiło, żeby poczekać. Poczekać, by ten urywający-głowę-wiatr przegnał chmury, bym mogła zobaczyć fiordy.

podróż po nowej zelandii, blog podróżniczy, gertrude saddle, trekking, góry w nowej zelandii, trekking w nowej zelandii, nowa zelandia, fiordland, wyspa południowa, milford sound, fauna i flora nowej zelandii,
Szczątkowa roślinność

Zjadłam resztę muessli… i moje szczęście powróciło. Jestem w Nowej Zelandii, w Fiordlandzie, w górach, na pięknym szlaku, jest widok, czego chcieć więcej 🙂

… a fiordy jadły mi z ręki 🙂

podróż po nowej zelandii, blog podróżniczy, gertrude saddle, trekking, góry w nowej zelandii, trekking w nowej zelandii, nowa zelandia, fiordland, wyspa południowa, milford sound, fiordy,
Na chwilę rozwiało chmury. I miałam swój widok 🙂

Gdy zaczęłam schodzić pogoda znów się załamała. W ogóle mnie to nie przejęło. Dostałam to, czego potrzebowałam. Te parę kropel nie zepsują mi dobrego humoru.

Cieszę się, że przeszłam ten szlak. Chyba potrzebowałam tego. Bo ile człowiek może ponieść porażek. Koniec porażek w Nowej Zelandii. I tak nie mam już za wiele obiektywów do rozbicia i wielu oczu do oślepnięcia 🙂

podróż po nowej zelandii, blog podróżniczy, gertrude saddle, trekking, góry w nowej zelandii, trekking w nowej zelandii, nowa zelandia, fiordland, wyspa południowa, milford sound, szlak,
Wypapatruj kamiennych piramidek

Teraz tylko szybko wystawić kciuk, zatrzymać samochód i przejechać autostopem do Te Anau. Ruch nie był szalony, ale i ludzie mili, więc nie było problemu. Pogawędziłam dosłownie chwilę i nagle się kompletnie zgubiłam. Obudziłam się w centrum Te Anau, pod supermarketem 🙂 Zmęczona, ale z pewnością, za chwil parę już nie będę głodna 🙂

 

Facebookpinterestinstagram