Już nie zostanę judoką

Od najmłodszych lat mojego dzieciństwa pasjonowałem się uprawianiem sportu. Moi rodzice zawsze przykładali dużą wagę do tego jak się prowadzę oraz jak wygląda mój tryb życia. Ojciec brał udział w licznych maratonach i biegach długodystansowych, natomiast matka była zagorzałą pływaczką. Nie sposób było nie pójść w ich ślady i nie zacząć samemu uprawiać sportu. Pamiętam doskonale jak rodzice zapisali mnie na kurs judo w wieku ośmiu lat. Bardzo przypadł mi do gustu ten sport i po paru treningach byłem przekonany, że to jest właśnie moje powołanie nie tylko sportowe, ale też w przyszłości i zawodowe. Niestety w wyniku kontuzji na jednym z treningów kiedy bardzo poważnie złamałem sobie nogę wiedziałem, że najprawdopodobniej już nigdy nie wrócę do uprawiania judo, na którym bardzo mi zależało. Przez wiele lat borykałem się z permanentnym bólem w prawej nodze, gdyż podczas złamania doszło także do uszkodzenia nerwów. Na szczęście po wielu latach rehabilitacji udało mi się odzyskać w znacznym stopniu formę sprzed lat. Choć uprawianie judo mi już niestety nie grozi to jednak zależało mi na aktywnym trybie życia. Postanowiłem nabyć uprawnienia do działania jako trener personalny. Szybko wyszukałem frazę „trener personalny kurs we Wrocławiu” i znalazłem korzystną dla siebie ofertę. „Trener personalny kurs we Wrocławiu” wyświetlił mi listę kilkunastu punktów zajmujących się szkoleniami w zakresie nabywania uprawnień do bycia trenerem personalnym. Pierwszy kurs już w najbliższy wtorek, na który czekam z zapartym tchem.